Przypomnij Hasło

Recepta na powrót po L-4

Przemek Walewski

Biegacz, który ma przymusowe L- 4 to chyba najbardziej nieszczęśliwa osoba na ziemi! Kontuzja powoduje wiele ujemnych skutków, nie tylko zmuszając do odwieszenia butów biegowych na kołek, lecz jednocześnie siada „psycha”. Dla wielu biegaczy długotrwała przerwa może prowadzić do zaburzeń psychofizycznych, a nawet depresji.

 Dzięki współczesnej medycynie wyjście na prostą jest łatwiejsze niż kiedyś, twierdzi dr Maciej Nowak z Centrum Medycznego „Dynasplint”  w Poznaniu, który z praktyki doskonale wie, że trzeba się kilka razy zastanowić zanim zabroni się biegaczowi nawet … truchtać. Jeśli jesteś już rekonwalescentem, to musisz mieć się na baczności!  Powrót do biegowej rzeczywistości niesie za sobą wiele niebezpieczeństw. Jeśli przeszarżujesz, znowu złapiesz kontuzję.

Umiar i zdrowy rozsądek jest ważny w aktywności ruchowej. Często amatorzyżposługują się ścisłymi planami treningowymi jak dogmatem, przepisem na sukces, zazwyczaj nie dostosowanymi do własnych możliwości. „Po powrocie po kontuzji musisz powoli wchodzić na obroty. Biegaj w pierwszym tygodniu połowę tego, co kiedyś w okresie przygotowawczym. Najlepiej  co drugi dzień. W dni wolne od biegania musisz wzmacniać, najlepiej pod okiem fizjoterapeuty, osłabioną kończynę. Zakładamy, że kontuzji najczęściej ulegają nogi” , podkreśla fizjoterapeuta Rafał Hejna z Rehasport Clinic w Poznaniu, który współpracował m.in. z Henrykiem Szostem, rekordzistą Polski w maratonie.

Jedna noga ma sprawność 100 procent, a druga po kontuzji np. 40 procent. Jeśli  przeciążysz kontuzjowaną nogę, to kontuzja murowana! Pamiętaj tez o masażu  w wykonaniu doświadczonego fizjoterapeuty. Intensywny trening, po wyjściu z dołka, to najprostsza droga do kontuzji. Zaburzamy mechanikę ruchu, przeciążamy inne stawy w konsekwencji doprowadzając do ich kontuzji. Często biegając z kontuzją mimowolnie oszczędzamy osłabiony staw, ścięgno czy strukturę mięśnia i możemy intuicyjnie przenieść zbytnie obciążenie na zdrową nogę, kręgosłup. Znam wiele przypadków, które skończyły się kosztownymi zabiegami chirurgicznymi z powodu zbytniej niecierpliwości.

Warto więc stosować zasadę: spokojnie zwiększać obciążenia i budować ogólną sprawność. Trening priopriocepcji to dobra propozycja na wzmocnienie tzw. mięśni głębokich, mówi Rafał Hejna. . Trening kontroli nerwowo-mięśniowej po przebytym urazie stanowi jeden z ważniejszych elementów procesu rehabilitacji. Priopriocepcja  to dostarczanie impulsów nerwowych ze stawów, mięśni i ścięgien, które są następnie przetwarzane w ośrodkowym układzie nerwowym dając nam informacje o pozycji stawu i jego ruchach. Trening kontroli nerwowo-mięśniowej po przebytym urazie, trzeba rozpocząć w miarę jak najszybciej

Jesienne i zimowe miesiące to najlepszy czas na podbudowę mięśniową i ogólną sprawność. Warto zainteresować się jogą i pływaniem. Warto wrzucić do planów trening funkcjonalny, który wzmocni nie tylko naszą ogólną sprawność i siłę, ale i motorykę.

Przemek Walewski